...
Kończy sie kolejny etap w moim życiu.
Etap... może to zbyt wielkie słowo. Ot, kolejnych kilka miesięcy spędzonych w kolejnym miejscu. Czas odmierzany prędkościa narastania kłaków kurzu pod łóżkiem między jednym, a drugim sprzątaniem. Znak że minął kolejny tydzień i czas znów umyć podłogę. Taka mała stabilizacjia i poczucie bezpieczeństwa objawiająca się w posiadaniu własnego kurzu pod własnym łóżkiem.
Ostatni tydzień minął wyjątkowo szybko. Może dlatego że tak podobny był do dwudziestu paru poprzednich.
Za kolejny oddam klucze właścicielce i wyjadę stąd. Może będę teśknić czasami... choć własciwie to nie mam do czego. Może czasem gdy zamknę oczy zobaczę przez ułamek sekundy kawałek jakiejś ulicy, drzewo w parku, zatłoczony chodnik czy kolorową witrynę jakiegoś sklepu. Tak jak tysiące innych ulic, parków i budynków. Może nawet nie będe pamiętał gdzie ja widziałem to miejsce. Może czasem zobaczę jakieś spojrzenie, czy gest przypomnający mi kogoś kogo tu poznałem, a kogo imienia nie będę sobie w stanie przypomnieć. Może w ostatniej chwili swojego życia przypomnę sobie jakąs nieistotna sekundę z tego miejsca.
Sekundę którą będe nosił w sobie przez całe życie a z istnienia której nie będę sobie zdawał sprawy.
Czy to ja mam w sobie kawałek tego miejsca, czy też jakaś część mnie juz zawsze będzie krążyć po tych ulicach ??
szklanytygrys 2009-03-14 03:17:17
skomentuj (9)
Xibalba
jedni rodzą się po to by coś skończyć
inni rodzą się po to by coś zacząć
niektórzy nie wiedzą po co się urodzili
jedni rodzą się po to by umrzeć
inni umierają by żyć...
wiecznie ??
wszyscy jesteśmy okruchem nieskończoności
szklanytygrys 2009-02-20 23:22:39
skomentuj (9)
nadrabianie kinowych zaległości
Trzy filmy które w ostatnich tygodniach wywarły na mnie najwieksze wrażenie.
WALL-E
Dawno juz nie widziałem tak przezabawnej i romantycznej bajki. Świetna rozrywka. Nie wiem czy nie lepszy od Shreka.
Into The Wild
Obejrzałem go troche przypadkowo nie wiedząc co to za film i jak sie kończy. Przez kilka dni chodziłem jakiś dziwny i odmieniony gdy zrozumiałem jak głupie, złudne i bezcelowe mogą czasem być nasze marzenia i dokąd mogą nas zaprowadzić.
Może dlatego też ten film był dla mnie taki ważny bo bardze wiele z siebie widziałem w głównym bohaterze. Choć ja nigdy nie byłem tak bezkompromisowy i niezłomny w trwaniu i dążeniu .... Choć raz moge powiedziec - I całe szczęscie :)
The Curious Case of Benjamin Button
Dlaczego nasze życie w 99% składa się z mijania się na wzajem, tęsknienia, próbowania zrozumiec kim jestesmy i tylko czasem, na chwile dane jest nam dotknac wieczności.
Na szczęscie obejrzałem ten film (jak i wszystkie pozostałe) bez świadków.
szklanytygrys 2009-02-07 02:36:00
skomentuj (10)